POLAND

Wypadek mógł się zakończyć gorzej

Alexander Albon miał fatalny upadek w drugim treningu przed GP Bahrajnu. Kierowca Red Bulla z ogromną siłą uderzył w bariery ochronne, ale na szczęście nic mu się nie stało. – Powinienem był uratować tę sytuację – mówi Albon o swoim incydencie.

Łukasz Kuczera

Łukasz Kuczera

bolid Alexandra Albona po wypadku
Twitter
/ Formula 1
/ Na zdjęciu: bolid Alexandra Albona po wypadku

Alexander Albon rozbił się w piętnastym zakręcie toru Sakhir podczas drugiego treningu przed GP Bahrajnu. Bolid Red Bull Racing został poważnie uszkodzony – urwały się trzy z czterech kół, zniszczeniu uległy przednie i tylne skrzydła. Wiele elementów aerodynamicznych nadaje się jedynie do kosza.

Najważniejsze jest jednak to, że Albon z incydentu wyszedł bez szwanku, bo kierowca z Tajlandii uderzył w bariery przy sporej prędkości. – Czuję się dobrze. Miałem już kilka takich wypadków – powiedział z dystansem kierowca “czerwonych byków”, którego cytuje “Motorsportem”.

Taj ma świa

Read More

Show More

Related Articles

Back to top button
Close
Close